Translate

sobota, 15 lutego 2014

Chapter 43

Otworzyłam oczy .
Rozejrzałam się po sali . Nigdzie nie widziałam Niall'a ..
Moje ciało przeszył zimny dreszcz i zaczęłam płakać .
- Wiedziałam ,że to był sen .. Przecież Niall nie żyje .- myślałam ..
Nagle drzwi się otworzyły .
- Już wstałaś ? Myślałem ,że zdążę wrócić zanim się obudzisz .

Ucieszyłam się na jego widok .
Usiadł koło mnie na łóżku i gadaliśmy .
- A tak w ogóle to co ty tu robisz ? - zapytałem
-Przyszedłem wziąć Cię ze sobą ..- uśmiechnął się .
Złapał mnie za rękę , ubrałam się i wybiegliśmy z sali .


~~Harry~~

Siedziałem na korytarzu czekając na lekarza .
- Dzień Dobry . Jak jej stan ? Wszystko będzie dobrze , prawda ?
Jego mina nie wyglądała na ucieszoną .
- Panie Styles .. - gdy to wypowiedział wiedziałem ,że to  nie oznacza nic dobrego .
-Słucham..
- Niestety .. Pani Caroline ma uszkodzony pień mózgu ... Zapadła w śpiączkę ..
-Co to znaczy ? - szybko wstałem patrząc prosto w oczy lekarzowi ..
- Są uszkodzenia w mózgu . Pana dziewczyna może nie mówić , nie chodzić ..
- To niemożliwe! - krzyknąłem
- Rozumiem pańską złość , ale takie są realia .
- Są małe szanse ,że w ogóle się obudzi ..- spuścił wzrok .
Po chwili podbiegła do nas pielęgniarka ..
- Panie doktorze tracimy ją ..
Wbiegłem za nim do sali Caro .
Dźwięk który usłyszałem przeszył moje ciało , a serce zamarzło .
Podbiegłem do łóżka , złapałem ją za rękę
- Proszę wyjść - krzyczał lekarz uciskając klatkę piersiową Caro .
Płakałem . Nie miałem zamiaru wyjść .
- Do cholery ! Chyba mam prawo zostać przy narzeczonej ! -krzyczałem dławiąc się łzami .
Lekarz widząc moje zdesperowanie nic już nie powiedział ..
Jej dłoń z każdą minutą robiła się coraz zimniejsza ..
Po chwili lekarz zakrył jej twarz kocem , którym była przykryta .

- Przykro mi ..

Wyszedł .

- Kochanie nie możesz mnie zostawić ..- płakałem coraz mocniej .- To nie może się tak skończyć .. Mieliśmy być razem na zawsze! NA ZAWSZE ! Pamiętasz ? Ty nigdy nie łamiesz słowa ! Nigdy ..

Odkryłem jej twarz .
Zbliżyłem nasze usta i przyłączyłem je .
Były zimne , szorstkie ..
Spojrzałem na nią kolejny raz szepcząc .. - NA ZAWSZE ..

13 komentarzy:

  1. To koniec ? Nie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy tylko mi się to skojarzyło z piosenką Dawida Kwiatkowskiego ? xD Ejj ale to nie może się tak skończyć ;C

    OdpowiedzUsuń
  3. Rycze to nie moze byc koniec ;'( <3 slodko poszla z niallerem do nieba ;'( sandra

    OdpowiedzUsuń
  4. Płaczę :'( Proszę, powiedz że to nie jest koniec. Napisz coś jeszcze, cokolwiek !

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiedz że to nie koniec?! :C

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale to nie koniec ? ;C


    http://j-uli-a.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. to nie może być koniec blogu!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej :* dopiero zaczynam czytać tego bloga i przyznam szczerze ze naprawdę świetne opowiadanie, będę na sto procent czytać + dodaje się do obserwatorów :) aaaa i bym zapomniała mam do cb prozbe wpadniesz na bloga Koleżanki :) te opowiadanie jest super serio polecam :) JEST O DZIEWCZYNIE KTÓRA ZOSTAŁA PORWANA
    http://rose-abducted.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń